Nie każdy spór konsumenta z przedsiębiorcą musi kończyć się w sądzie. Dziesięć lat temu w Polsce zaczął funkcjonować obecny model pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich – ADR (Alternative Dispute Resolution).
Geneza ADR?
Jego początki sięgają prawa Unii Europejskiej. W 2013 r. przyjęto unijną dyrektywę dotyczącą alternatywnych metod rozwiązywania sporów konsumenckich. Jej celem było zapewnienie konsumentom łatwiejszego dostępu do prostych, szybkich i przystępnych sposobów rozwiązywania sporów z przedsiębiorcami, bez konieczności kierowania każdej sprawy do sądu.
Polska wdrożyła te rozwiązania ustawą z 23 września 2016 r. o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich. Ustawa weszła w życie 10 stycznia 2017 r. i od tego momentu funkcjonuje w Polsce obecny model systemu ADR.
System obejmuje wyspecjalizowane podmioty zajmujące się rozwiązywaniem sporów w poszczególnych branżach. Jednym z jego ważnych elementów jest Inspekcja Handlowa, która prowadzi postępowania w sprawach należących do jej właściwości.
ADR w praktyce
Jeżeli przedsiębiorca odrzucił reklamację lub nie udało się osiągnąć porozumienia, warto sprawdzić, czy sprawę można skierować do właściwego podmiotu ADR.
W przypadku sporów należących do właściwości Inspekcji Handlowej konsument może zwrócić się do właściwego wojewódzkiego inspektora Inspekcji Handlowej z wnioskiem o wszczęcie postępowania w sprawie pozasądowego rozwiązania sporu.
ADR nie jest jednak kolejną formą walki z przedsiębiorcą. Jego istotą jest stworzenie przestrzeni do rozmowy i znalezienia rozwiązania, które pozwoli zakończyć spór bez konieczności angażowania sądu.
Po 10 latach idea pozostaje więc bardzo aktualna:
zanim pójdziemy do sądu, warto sprawdzić, czy sporu nie da się rozwiązać polubownie.
